
Zupa obiadowa? Poniżej aż 5 sprawdzonych domowych przepisów, bo wiosna nas nie rozpieszcza: raz cieplej, raz chłodniej. U nas częściej jednak chłodno;)
Taka pogoda aż zachęca do ciepłych, domowych posiłków. Ja lubię, gdy przy okazji są proste, sycące i odżywcze, dlatego zupy są genialnym rozwiązaniem. Można się nimi spokojnie najeść, a jeśli trzeba, dołożyć do obiadu jakieś proste drugie danie. To do dzieła!
Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić proste domowe zupy obiadowe
Zupa obiadowa. 5 domowych przepisów, do których zawsze wracam
Poniżej nasze domowe przepisy na 5 pysznych zup: pikantna z ciecierzycą i batatem, chyba najprostsza fasolowa, kalafiorowa z lanymi kluskami, wiejska z ziemniaczkami i cheddarem oraz chrzanowa z białą i jajkiem.
Zupa obiadowa –PIKANTNA ZUPA Z CIECIERZYCĄ I BATATEM
czas: 30 minut
/proporcje dla 2-4 osób/
- 400 g już ugotowanej ciecierzycy (może być ze słoika)
- 1 papryka
- 1 batat
- 1 cebula
- 1 łyżka oliwy
- 1 ząbek czosnku
- 1/2 łyżeczki chili
- 1/2 łyżeczki kminu
- 1/2 łyżeczki mielonej kolendry (jeśli nie mam, pomijam)
- 1 litr bulionu lub wywaru (warzywny lub mięsno-warzywny) ALBO wody z domową wegetą np. z tego przepisu
- 400 g pomidorów
- 1/2 szklanki komosy
- 1 łyżeczka papryki wędzonej
- 2-3 łyżki świeżo wyciśniętego soku z cytryny
- 2-3 łyżki siekanej natki pietruszki
- sól i pieprz –do smaku
Zupa jest prosta i szybka, o ile mam już ugotowaną ciecierzycę. Z uwag praktycznych: można ją ugotować w domu, ew. skorzystać z kupnej ze słoika. Domową spokojnie można ugotować z wyprzedzeniem, w większej ilości, przechować w lodówce w pojemniku z pokrywką w wodzie, w której się gotowała –jak gotować taką ciecierzycę już nagrywałam: Ciecierzyca do słoików
Ciecierzycę płuczę i osączam. Warzywa myję, oczyszczam i kroję jak do zupy –cebulę drobno, paprykę i batata w kostkę takiej wielkości, jaką chcę mieć w zupie.
W garnku rozgrzewam oliwę. Dodaję cebulę oraz drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek. Krótko podsmażam, aż cebula się zeszkli. Dodaję chili, kmin i mieloną kolendrę, mieszam i podgrzewam przez 1-2 minuty.
Wtedy dodaję batata oraz paprykę. Mieszając podsmażam przez około 5 minut na niezbyt dużym ogniu. Następnie dokładam pomidory, dolewam bulion, wywar albo wodę z domową wegetą i zagotowuję. Dokładam komosę ryżową oraz wędzoną paprykę. Mieszam, przykrywam i gotuję przez jakieś 20 minut. Po tym czasie dokładam ugotowaną ciecierzycę. Mieszam, sprawdzam smak i na koniec doprawiam świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny, a jeśli trzeba także solą i pieprzem.
Podaję na gorąco, posypaną natką pietruszki. Dzięki komosie i ciecierzycy ta zupa spokojnie może być pełnym obiadem. Można też podać ją z pieczywem, na przykład z domowymi bajglami czy z pajdą razowca lub bagietką. Banalnie prosta, ale serio: mega odżywcza i PRZEPYSZNA. Smacznego:)

Zupa obiadowa –CHYBA NAJPROSTSZA ZUPA FASOLOWA
czas: ok. 90 minut (krócej, jeśli fasola jest już ugotowana)
/proporcje na 2,5 l zupy (dla 4-6 osób)/
- 250 g suchej białej fasoli (ew. 2 słoiki/puszki już ugotowanej)
- zimna przegotowana woda do namoczenia –tyle, by zakryła fasolę
- 1 cebula
- wkładka mięsna (w wersji bezmięsnej można pominąć):
– 2-3 plastry boczku
– 1kawałek dobrej wiejskiej kiełbasy - niewielka ilość oleju lub oliwy z oliwek –do podsmażenia cebuli
- 1 łyżeczka majeranku
- 1 ząbek czosnku
- 3 średnie ziemniaki
- 3 średnie marchwie
- 1 pietruszka (korzeń)
- gotująca woda –tyle, by uzyskać ok. 2,5 litra zupy
- sól –do posolenia wody (do smaku, jak na ziemniaki)
- opcjonalnie: domowa wegeta (np. ta: Domowa wegeta) lub kostka warzywna (np. ta: Domowa kostka/bulionetka)
- przyprawy do smaku: sól, pierz i majeranek –do finalnego doprawienia zupy
Tę zupę opisuję od podstaw, ale oczywiście też można skorzystać z wcześniej ugotowanej fasoli ze słoika jak w przepisie powyżej. Dodaję wtedy całą zawartość słoika –wraz z wodą, jeśli domowa, płuczę, osączam i uzupełniam przegotowaną wodą, jeśli kupna.
Gotując od podstaw, zaczynam dzień wcześniej. Suchą fasolę zalewam zimną, przegotowaną wodą (wtedy skórka nie robi się twarda i nie pęka) i zostawiam do namoczenia na 8-12 godzin, najlepiej na noc. Następnego dnia gotuję ją w tej samej wodzie, w której się moczyła. Na tym etapie jeszcze jej nie solę. Gotuję na małym ogniu, pod uchylonym przykryciem, aż zmięknie. Zwykle trwa to około godziny. W razie potrzeby dolewam wodę tak, by fasola cały czas była przykryta.
Mniej więcej 40 minut przed końcem szykuję resztę składników. Cebulę kroję w kostkę. Kiełbasę kroję w półtalarki, paski albo kostkę. Jeśli używam boczku, kroję go podobnie. Na patelni rozgrzewam niewielką ilość oleju lub oliwy. Podsmażam boczek i kiełbasę, aż się zrumienią. Dodaję cebulę i smażę do zeszklenia. Pod koniec dokładam majeranek oraz drobno posiekany lub przeciśnięty czosnek. Chwilę podsmażam i odstawiam.
Obieram ziemniaki, marchew i pietruszkę. Ziemniaki kroję w kostkę, marchew i pietruszkę ścieram na tarce o grubych oczkach. Kiedy fasola jest już miękka, ale jeszcze nie rozgotowana, solę wodę do smaku. Dodaję warzywa i dolewam gorącą wodę tak, żeby uzyskać około 2,5 litra zupy. Przykrywam i gotuję około 20 minut, aż fasola i ziemniaki będą miękkie. Na koniec dodaję podsmażoną cebulę z kiełbasą. Mieszam, doprawiam solą, pieprzem i majerankiem. Doprowadzam do zagotowania, wyłączam grzanie, przykrywam i zostawiam na 10-15 minut.
Spokojnie można podawać od razu, ale warto wiedzieć, że jak każda zupa i ta będzie najlepiej smakować odgrzana tj. następnego dnia po ugotowaniu:) Z uwag praktycznych: ja zazwyczaj tego nie robię, ale na końcu można ją lekko zaciągnąć np. zasmażką lub dodać śmietanę.
Podaję na gorąco z pajdą pieczywa lub bez. Smacznego;)

Zupa obiadowa –KALAFIOROWA Z LANYMI KLUSKAMI I KOPERKIEM
czas: do 30 minut
/proporcje dla 2-4 osób/
- 1 litr bulionu lub wywaru (warzywny lub mięsno-warzywny) ALBO wody z domową wegetą np. z tego przepisu
- 1/2 średniego kalafiora
- 1 średnia cebula
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżeczki masła
- 100 ml mleka
- sól, pieprz –do smaku
- 1-2 łyżki drobno siekanego koperku
- kluski:
– mniej klusek, więcej płynu: 1 jajko + 2 łyżki mąki orkiszowej lub pszennej + szczypta soli
– więcej klusek, zupa bardziej gęsta (ulubiona wersja moich dzieci): 2 jajka + 4 łyżki mąki orkiszowej lub pszennej + szczypta soli
Zaczynam od podgrzania rosołu lub wywaru. Kalafior myję i dzielę na małe różyczki. Cebulę kroję w kostkę albo z grubsza siekam.
W garnku roztapiam masło lub oliwę. Dodaję cebulę oraz czosnek i podsmażam 2-3 minuty, aż cebula się zeszkli. Dokładam kalafior, mieszam i smażę razem jeszcze przez kilka minut.
Zalewam gorącym rosołem –ja lubię już gorącym, więc podgrzewałam go równolegle w osobnym garnku. Taki wywar też można ugotować z wyprzedzeniem i mieć kilka słoików w lodówce –moja metoda TU, a przykładowy wywar TU. Jeśli nie mam wywaru, to woda z wegetą, najlepiej domową (link: patrz składniki).
Przykrywam i gotuję 15-20 minut, aż kalafior będzie miękki, ale nadal jędrny.
W tym czasie robię ciasto na lane kluski. Do miski wbijam jajko lub dwa, jeśli zupa ma być gęstsza (my wolimy gęstszą), dodaję mąkę, szczyptę soli i dokładnie mieszam na gładkie gęsto-płynne ciasto.
Gdy kalafior jest gotowy, dolewam mleko, mieszam i zagotowuję. Następnie cienkim strumieniem wlewam ciasto na kluski, cały czas mieszając. Gotuję jeszcze chwilę, aż kluseczki się zetną i stracą surowość.
Wyłączam grzanie. Doprawiam do smaku solą, pieprzem i solidną szczyptą gałki muszkatołowej. Na koniec dodaję koperek i mieszam. I można podawać –od razu lub przykryć ją jeszcze na kilka minut, żeby smak koperku ładnie się ułożył. Podaję na gorąco. Jest gęsta, treściwa, pełna smaku i super na obiad lub na kolację na ciepło. Smacznego!

Zupa obiadowa –WIEJSKA Z ZIEMNIACZKAMI, CHEDDAREM I KIEŁBASĄ
czas: do 30 minut
/proporcje na 2-4 porcje/
SKŁADNIKI:
- 750 ml bulionu lub wywaru (warzywny lub mięsno-warzywny) ALBO wody z domową wegetą np. z tego przepisu
- 1 średnia cukinia
- 2-3 średnie ziemniaki
- 2 kiełbasy wiejskie
- 1 średnia cebula
- 1 łyżeczka majeranku
- 1 łyżka przyprawy farmerskiej –z tego przepisu: Moje domowe przyprawy (można pominąć, a dla podbicia smaku dodać siekaną natkę, koperek, suszony czosnek i cebulę i trochę kwaśnej śmietany na koniec)
- 1 gruby plaster (20 g) cheddara
- opcjonalnie: przyprawy do smaku np. sól, czarny pieprz, majeranek
Zagotowuję wywar albo wodę z domową wegetą. W tym czasie obieram cukinię.
Cukinię przekrawam na pół, jeśli trzeba usuwam pestki i kroję w małą kostkę albo rozdrabniam blenderem. Wkładam do garnka i gotuję do miękkości. Mocno rozdrobnionej wystarczą 2-3 minuty.
W tym czasie obieram ziemniaki, następnie je płuczę, kroję w kostkę i tej kostki już nie płuczę, żeby skrobia lekko zagęściła zupę.
Wywar z już miękką cukinią blenduję na gładką bazę. Dokładam ziemniaki, przykrywam i gotuję na średnim ogniu przez około 10 minut, aż zmiękną.
W tym czasie kroję kiełbasę i podsmażam ją na patelni z odrobiną oliwy i majerankiem, aż się zrumieni. Cebulę obieram, przekrawam na pół i kroję w kostkę lub drobno siekam. Dokładam do już zrumienionej kiełbasy, mieszam i trzymam na patelni przez 1-2 minuty, aż cebula się zeszkli.
Kiełbasę z cebulą przekładam do garnka. Mieszam i gotuję jeszcze przez 2-3 minuty. Doprawiam przyprawą farmerską albo innymi dodatkami do smaku. Domową przyprawę farmerską podlinkuję Wam również, bo jest genialna nie tylko do zup.
Na końcu ścieram lub drobno siekam cheddar, który traktuję jako przyprawę i podbicie smaku. Dokładam do zupy, mieszam i czekam, aż się rozpuści. Kosztuję, jeśli trzeba doprawiam i zupa gotowa.
Podaję na gorąco, z pajdą pieczywa, zapiekaną bagietką z serem albo bez dodatków, bo solo też super smakuje. Szybka, konkretna i naprawdę pyszna, więc polecam. Smacznego;)

Zupa obiadowa –CHRZANOWA Z BIAŁĄ KIEŁBASĄ I JAJKIEM
czas: ok. 30 minut (+ czas ugotowania wywaru, jeśli nie mam)
/proporcje dla 4 osób/
- 1 i 1/2 litra bulionu lub wywaru (warzywny lub mięsno-warzywny) np. z tego przepisu, ew. wody z domową wegetą
- 1 liść laurowy
- 5-6 kulek ziela angielskiego
- kilka suszonych grzybów
- 3-4 surowe białe kiełbasy
- 2 marchwie
- 2 ząbki czosnku
- 1 cebula
- 2-3 łyżki świeżo tartego chrzanu (lub 1 mały słoiczek kupnego chrzanu)
- 1 łyżeczka majeranku
- do zaciągnięcia zupy: •zasmażka: 1 łyżeczka masła + 1 łyżka mąki i zasmażam make na maśle na jasnozłocisty kolor lub •1 łyżka mąki + odrobina wody/mleka do jej rozprowadzenia
- 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
- 4-5 łyżek gęstej kwaśnej śmietany lub jogurtu naturalnego
- sól i czarny pieprz –do finalnego smaku
- 4 całe jajka
Zagotowuję wywar. Do gorącego dokładam liść laurowy, ziele angielskie, suszone grzyby, białą kiełbasę, marchew oraz nacięte u nasady ząbki czosnku. Przykrywam i gotuję na bardzo małym ogniu około 15 minut.
W tym czasie ścieram chrzan na tarce o drobnych oczkach albo bardzo drobno rozdrabniam blenderem. Można wziąć gotowy ze słoika, ale wtedy więcej, bo nie będzie tak ostry. Cebulę kroję w kostkę.
Jajka gotuję na twardo. Od chwili zagotowania wody trzymam je na niezbyt dużym ogniu przez 6 minut, potem zalewam zimną wodą i zostawiam aż ostygną.
Po 15 minutach wyjmuję ugotowaną kiełbasę i odstawiam, by lekko przestygła. Wtedy zdejmuję skórę i kroję ją w kostkę, plasterki albo zostawiam w całości, tylko lekko nacinając z wierzchu.
Na patelni rozgrzewam odrobinę oleju i podsmażam kiełbasę. Gdy się zrumieni, dodaję cebulę oraz majeranek i smażę, aż cebula się zeszkli.
Marchew z zupy kroję w kostkę. Podsmażoną kiełbasę, cebulę, marchew oraz starty chrzan dodaję do zupy i gotuję przez kilka minut.
W tym czasie robię jasną zasmażkę z masła i mąki albo mieszam mąkę z niewielką ilością wody lub mleka. Dodaję do zupy i zagotowuję. Doprawiam do smaku –zwykle tylko solą i pieprzem oraz koniecznie dodaję świeżo wyciśnięty sok z cytryny, by zupę nieco zakwasić.
Na koniec wyłączam grzanie i gdy zupa przestanie wrzeć, dodaję śmietanę lub jogurt. Najpierw hartuję go gorącą zupą, dokładnie mieszam, a potem wlewam do garnka.
Podaję na gorąco z białą kiełbasą, jajkiem na twardo i pajdą świeżego chleba. Zupa jest gorąca i wyrazista, i spokojnie może konkurować z tradycyjnym żurkiem. Smacznego:)

Mam nadzieję, że przepis się przyda i ze zechcesz z niego skorzystać. Jeśli lubisz domowe zupy, koniecznie zerknij na ►Rosół orientalny z łososiem. Obiad w 20 minut i lepszy niż myślisz lub na ►Zupy na chłodne dni: 5 sprawdzonych przepisów.
Smacznego!
Skuś się też na domowy sernik! To jedno z bardziej odżywczych (jak na ciasta!) ciast do kawy czy na deser…
Zwykle kojarzy się z chwilą przyjemności, ale często myślimy, że jego przygotowanie musi być czasochłonne i skomplikowane. A to nieprawda. Sernik może być prosty, szybki i zawsze się udać.
Zebrałam w jednym miejscu 20 naszych sprawdzonych przepisów. Są wśród nich klasyki, serniki bez pieczenia i takie w wersji niskowęglowodanowej. Wszystkie z prostych składników, które kupisz w pobliskim markecie.
Nie chodzi o to, by mieć setki receptur, które tylko pięknie wyglądają na zdjęciach. Tak naprawdę wystarczy kilka rzeczywiście sprawdzonych –takich, po które sięga się z radością, bo wiadomo, że wyjdą i wywołają efekt „wow”.
I właśnie takie znajdziesz w eBooku „Proste domowe serniki”, do którego link wstawiam poniżej (↓KLIK W FOTĘ) –zapraszam: zerknij, jeśli to temat także dla Ciebie.
Może to będzie Twój sposób, by częściej cieszyć się domowym sernikiem, bez stresu i zbędnego kombinowania. Ja jestem przekonana, że tak, ale nie namawiam:) Po prostu sprawdź i sam/a oceń. Zapraszam –sięgnij po eBooka, wybierz jeden z serników i przekonaj się czy w Twoim domu zadziała to tak doskonale jak u nas. Bo może być pysznie i prosto. (Czego Ci gorąco życzę.)
:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!




Skomentuj