
Domowa zapiekanka niejedną ma twarz, ale zasada jest wspólna: kilka czynności na początku, a potem magia dzieje się sama i po otwarciu piekarnika na stół wjeżdża smakowite danie.
Dziś pięć domowych zapiekanek –dla mnie to obiad, który praktycznie robi się sam, a takie bardzo lubię;) Jeśli planujesz ciepły, domowy posiłek, ALE nie masz ochoty stać długo w kuchni, to te propozycje mogą Ci się przydać. Praca na jakieś kilkanaście minut, a potem zamykam piekarnik, idę do swoich spraw i wracam już na gotowe. W jednym z przepisów zagram ciut inną nutą, bo pokażę zapiekankę z patelni. No i pomyślałam też o tych, którzy jedzą niskowęglowodanowo…
Jeśli to brzmi dobrze, zapraszam do kuchni!
Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić szybki obiad, czyli 5 kolejnych (i sprawdzonych) przepisów na obiad:
Domowa zapiekanka. Obiad, który praktycznie robi się sam? 5 przepisów
Na dziś zaplanowałam zapiekankę w pomidorach z kurczakiem i warzywami, ziemniaczaną z mięsem i jajkami (farmerska), makaronową gyros z patelni, a także zapiekankę z serka wiejskiego i niskowęglowodanową pasterską z wołowiną.
Na początek chyba najprostsza zapiekanka z kurczakiem i warzywami. Jej magia, prócz smaku, polega na tym, że składniki mieszam na surowo, wstawiam do piekarnika i za godzinę mam gotowy obiad.
Domowa zapiekanka –W POMIDORACH Z KURCZAKIEM I WARZYWAMI
czas: 10-15 minut + 50-60 minut pieczenia
/proporcje na 4 porcje
SKŁADNIKI:
- 200 g drobnego makaronu, proponuję orzo (można podmienić na inny drobny/krótki)
- 400 g pomidorów (z puszki, ►z domowych przetworów) lub passaty pomidorowej
- 300 ml wody
- 400 g fileta z kurczaka
- 120 g żółtego sera
- 1 duża papryka
- 1 średnia cukinia
- 2 większe cebule
- 3 ząbki czosnku
- 4-8 kulek mrożonego szpinaku
- przyprawy –dowolne ulubione, w prezentowanej wersji: •sól (1 łyżeczka) •oregano (1 łyżeczka) •ostra papryka (3/4 łyżeczki) lub tabasco (do smaku)
- opcjonalnie: ser pleśniowy typu rokpol (rozkruszony, do posypania z wierzchu)
Zaczynam od kurczaka –biorę piersi i kroję w kostkę lub w paski. Przyprószam solą i pieprzem, odstawiam na bok. Ser ścieram na tarce o grubych oczkach lub blenduję. Rozdrobniony przekładam na talerz. Warzywa obieram i rozdrabniam pulsacyjnie, ale ważne: nie na miazgę, tylko tak, jakbym siekała je bardzo drobno nożem. Najpierw cebula, potem papryka i na końcu cukinia. Rozdrobnione przekładam na talerz. Pomidory blenduję na końcu, bo zbiorą z blendera końcówki warzyw. Do zblendowanych dolewam wodę i doprawiam: sól, oregano, ostra papryka i drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek. Starannie mieszam i pilnuję, żeby sos był dobrze doprawiony: mocniej niż po skosztowaniu się wydaje, bo makaron zabierze sporo smaku. Koniecznie trzeba na tym etapie posmakować.
Rozgrzewam piekarnik do 180 st.C Danie szykuję w osobnych naczyniach: 1 porcja to 1 naczynie (w jednym dużym byłby problem przy nakładaniu). Do każdego naczynia wlewam ćwiartkę sosu i dokładam po ćwiartce warzyw. Dokładam drobny makaron, u mnie orzo. Rozdzielam po równo i biorę surowy (ugotuje się w sosie, płynu jest tyle, ile trzeba). Następnie po 100 gramów kurczaka (dzięki czemu dokładnie wiem, ile białka jest w 1 porcji). Mieszam wszystko starannie. Na koniec ser, też po ćwiartce do każdej porcji. Ja go mieszam z sosem, bo wtedy przy zapiekaniu nie robi się skorupka. Jeśli mam w lodówce ser pleśniowy typu rokpol, koniecznie dodaję: rozkruszam z wierzchu, cudownie zaostrza smak. W środek wciskam 1-2 kulki mrożonego szpinaku.
Piekę 60 minut w 180 st.C, w funkcji grzanie góra-dół. Jeśli mam do upieczenia 1 porcję, to zwykle korzystam z airfryera (wtedy 160 st.C i 50 minut). Po upieczeniu daję zapiekankom kilka minut, po czym mieszam od dna i boków. Jeśli biorę większy makaron (np. drobne muszelki) i okaże się, że jest jeszcze twardawy, to dolewam kilka łyżek gorącej wody, przykrywam folią i wstawiam na 10 minut. Z orzo na 100% jest ok. Smacznego:)

Domowa zapiekanka –ZIEMNIACZANA Z MIĘSEM I JAJKIEM (FARMERSKA)
czas: 50-60 minut (w tym 15-20 minut pieczenia)
/proporcje na 4-6 porcji/
SKŁADNIKI:
- 1 kg ziemniaków
- 250 g ulubionego mielonego mięsa (ja: mielone udka drobiowe)
- przyprawy do mięsa –do smaku, np.: •sól (np. 1/2 łyżeczki) •czarny pieprz (np. 1/2 łyżeczki)
•zioła prowansalskie (np. 1/4 łyżeczki) - 1 łyżka oliwy z oliwek
- 2 cebule
- 500 g pieczarek
- 100 ml śmietany 12%, 18% lub 30-36%
- 150 g sera żółtego o łagodnym smaku, tu: mozzarella w kostce
- 6 jajek
- garść pomidorków koktajlowych
- 1 młoda zielona cebulka (cebulka + szczypior) lub pęczek szczypiorku
Ziemniaki obieram, płuczę i kroję w grubsze półplastry, jakiś centymetr. Wkładam do garnka, zalewam wodą, solę i gotuję 8-10 minut pod uchylonym przykryciem. Mają być podgotowane, nie miękkie, bo dojdą w piekarniku. Odlewam wodę i zostawiam do odparowania.
Moja kolejność: Cebule kroję w kostkę. Rozgrzewam patelnię z łyżką oliwy. Na gorącą wkładam mielone mięso, u mnie mielone udka drobiowe. Doprawiam solą i pieprzem, podsmażam. Kiedy mięso się zetnie, dokładam cebulę, przyprószam ziołami prowansalskimi i smażę, aż straci surowość. W międzyczasie kroję pieczarki. Dokładam je na patelnię, zwiększam grzanie i smażę, aż zwiotczeją i puszczą sok. A sama ścieram na tarce żółty ser i odstawiam na bok. Na patelnię dolewam teraz śmietankę –im tłustsza, tym danie smaczniejsze, ale też bardziej kaloryczne. Mieszam i kosztuję, jeśli trzeba doprawiam do smaku np. solą i czarnym, świeżo mielonym pieprzem. Wyłączam grzanie.
Rozgrzewam piekarnik do 180 st. C. Naczynie cienko natłuszczam. Na dno równą warstwą wykładam 2/3 ziemniaków. Na to wędruje cała zawartość patelni i niewielka część sera. Przykrywam resztą ziemniaków i resztą sera. Czas na jajka: łyżką robię w ziemniakach wgłębienia, ostrożnie wbijam jajka –tak jak do sadzonych, żeby żółtko zostało w całości. U mnie sześć, bo pokroję zapiekankę na sześć kawałków.
Piekę na drugiej półce od dołu, grzanie góra-dół, 15-20 minut, a tak naprawdę do czasu, aż jajka się zetną. My lubimy, gdy białko jest ścięte, a żółtka wciąż lekko płynne, bo tworzą na talerzu apetyczny sosik. Jeśli widzisz, że po 20 minutach białka nadal się nie ścięły, to włącz termoobieg na ostatnie kilka minut. Gotową wyjmuję, obficie przyprószam świeżo mielonym czarnym pieprzem i zostawiam na kilka minut, żeby jajka doszły. W tym czasie kroję pomidorki koktajlowe i siekam zieloną cebulkę. Dekoruję nimi wierzch i można podawać.
To nie jest klasycznie zwarta zapiekanka (jak np. lasagne), więc będzie się na talerzu rozsypywać. Proponuję szeroką łopatkę, talerz z rantem i jest ok, ale oczywiście można ją przygotować w mniejszych naczyniach na 1 porcję (tak, jak we wcześniejszym przepisie). Smacznego:)

Domowa zapiekanka –MAKARONOWA GYROS (Z PATELNI)
czas: ok. 30 minut
/proporcje na 4 porcje/
- 500 g mięsa z kurczaka (np. piersi lub udka bez skóry i kości)
- przyprawy do mięsa: •1/3 łyżeczki soli •1/3 łyżeczki czarnego pieprzu •1 łyżeczka przyprawy gyros
- 150 g makaronu
- warzywa: •1 średnia cebula •1 papryka czerwona •1/2 puszki kukurydzy •2 ogórki konserwowe
- sos: •3 łyżki ketchupu •2 łyżki jogurtu lub skyru naturalnego •1 łyżka majonezu
- 1 łyżka siekanej natki pietruszki
- 150 g tartej mozzarelli
- opcjonalnie surówka –tu: •kilka liści kapusty pekińskiej •1 łyżeczka oliwy •2-3 łyżki nasion słonecznika i dyni •1 łyżka kiełków (np. brokuł)
Mięso osuszam, odkrawam tłustsze części i kroję w kawałki na jeden kęs. Doprawiam solą, pieprzem i przyprawą gyros. Makaron wkładam do gotującej się wody w osolonej wodzie zgodnie z czasem podanym na opakowaniu. Ugotowany odcedzam i zostawiam na sicie.
Ale w czasie, gdy się gotuje, mieszam już sos: ketchup z jogurtem lub skyrem naturalnym, majonezem, szczyptą soli i pieprzu. Rozgrzewam głębszą patelnię z niewielką ilością tłuszczu. Wkładam mięso i mieszając podsmażam na średnim ogniu, aż straci surowość i się zrumieni. W międzyczasie obieram cebulę, kroję w kostkę i od razu dokładam ją do mięsa. Paprykę myję, usuwam gniazda nasienne i kroję w kostkę. Ogórki konserwowe kroję w kostkę, kukurydzę osączam z zalewy. Do podsmażonego mięsa dokładam paprykę, mieszam i daję jej z mięsem jakieś pięć minut. W tym czasie na tarce o grubych oczkach ścieram mozzarellę. Biorę tę w kostce, bo jest twardsza. Na patelnię dokładam ogórki i kukurydzę, mieszam i wyrównuję wierzch łopatką. Połowę sosu wykładam na wyrównaną zawartość patelni. Na sosie układam ugotowany makaron i smaruję go resztą sosu. Posypuję częścią siekanej pietruszki, obkładam wierzch tartym serem i przyprószam resztą natki. Patelnię przykrywam i duszę na bardzo małym ogniu przez około 15 minut, aż ser się stopi, a całość będzie gorąca. Ogień naprawdę mały, bo pod spodem nie ma płynu i nie chcę, żeby od spodu się przypaliło.
Przez ten czas szykuję jakąś prostą sałatkę i nakrywam do stołu. Dziś super prosto: kilka liści kapusty pekińskiej kroję w cienkie paski, skrapiam oliwą i mieszam. Dodaję pestki słonecznika i dyni oraz kiełki. I zdejmuję pokrywkę:) Zapiekanka jest stabilna, bo ser spaja całość, a makaron zostaje gorący i wilgotny.
Porcjuję łopatką i podaję na gorąco –u nas pod czapą surówki z kapusty pekińskiej. Smacznego:)

Domowa zapiekanka –Z SERKA WIEJSKIEGO
czas: ok. 10 minut + 20-25 minut pieczenia
/proporcje na 2 porcje/
- 1/4 większej papryki (czerwona, zielona, żółta)
- 50 g szynki lub salami (można podmienić na warzywa lub inne dodatki: ugotowany brokuł, pieczarki, itp.)
- mały pęczek szczypiorku
- 50 g żółtego sera do zapiekania (np. mozzarella w kostce, gouda, cheddar)
- 300 g serka wiejskiego
- 3 całe jajka
- przyprawy do smaku –w prezentowanej wersji: •po 1/4 łyżeczki: sól, czarny pieprz, chili, suszony czosnek, zioła prowansalskie •1 łyżeczka suszonej natki pietruszki (inne sprawdzone to np. bazylia, oregano, koperek, zioła toskańskie, papryka słodka lub ostra, itp.)
- opcjonalnie: ulubione dodatki (np. podsmażone pieczarki i boczek)
- oliwa lub masło klarowane –do natłuszczenia naczynia
Paprykę kroję w paski albo w kostkę. Szynkę lub salami kroję w dowolny sposób. Jakby co, mięso można podmienić na warzywa lub inne dodatki typu ugotowany brokuł, pieczarki. Szczypiorek myję, osuszam i drobno siekam. Żółty ser ścieram na tarce o grubych oczkach. Najlepiej sprawdzi się mozzarella w kostce, gouda albo cheddar. Natłuszczam naczynie żaroodporne –oliwą lub masłem klarowanym.
Serek wiejski przekładam do miski, wbijam całe jajka i z grubsza mieszam. Czasem robię mniejszą porcję, biorąc mniej serka (np. 200 g) i dwa jajka. Reszta bez zmian. Dodaję przygotowane dodatki: paprykę, mięso, szczypior i 2/3 startego sera. Starannie mieszam i doprawiam –dziś dodałam sól, pieprz, chili, suszony czosnek, zioła prowansalskie i suszoną natkę pietruszki. Ale to danie znosi praktycznie każdy zestaw przypraw, więc śmiało podmieniaj. Masę przekładam do natłuszczonego naczynia, wyrównuję i posypuję z wierzchu pozostałym serem. Wstawiam do rozgrzanego do 180 st.C piekarnika i zapiekam 20-25 minut, na drugiej półce od dołu, grzanie góra-dół. Można też piec w airfryerze (wtedy 160 st.C, mniejszy termoobieg i ok. 20 minut). Tylko uprzedzam, że w środku może zostać jeszcze płynna. Dlatego sprawdzam, jeśli trzeba kroję przez środek, żeby ciepło tam doszło i dopiekam kolejne 10 minut, aż środek się zetnie. Ta sama zasada działa w piekarniku: jeśli środek jest wciąż luźny, dopiekaj i sprawdzaj co kilka minut. Myślę, że piekarnik może tu być wygodniejszy, bo zapieka mocniej i równomierniej, ale dla 1 porcji czasem nie chce się go rozgrzewać, więc wspominam o airfryerze;)
Gotową wyjmuję i odstawiam na kilka minut, żeby stężała. Wtedy porcjuję i podaję na gorąco, na przykład z żytnimi grzankami lub z sałatką czy warzywami na parze. Sprawdzi się na obiad, ale i na całkiem odżywcze śniadanie lub kolację na ciepło. Dziesięć minut pracy i reszta dzieje się sama. Smacznego:)

Domowa zapiekanka –PASTERSKA Z WOŁOWINĄ (LCHF)
czas: ok. 60 minut (w tym 20-25 minut zapiekania)
/proporcje na formę 20 x 20 cm (dla 4 osób)/
mięso:
- 500 g mielonej wołowiny
- 1 średnia cebula
- 4 ząbki czosnku
- 1 średnia marchew
- 1 papryka (może być 1/2 czerwonej i 1/2 żółtej lub zielonej)
- 1 łyżka oliwy
- 1 łyżeczka soli (lub do smaku)
- 3/4 łyżeczki chili w proszku lub płatków (lub do smaku)
puree:
- 450 g kalafiora + 500 g selera (korzeń) LUB np. 2 paczki mrożonego kalafiora (ok. 800 g)
- 4 ząbki czosnku
- 3/4 łyżeczki soli (lub do smaku)
- tarty ser (np. 1/2 szklanki) lub 1 całe jajko
Cebulę obieram i kroję w kostkę lub z drobno siekam. Czosnek drobno siekam lub przeciskam przez praskę. Ja zwykle korzystam z blendera, bo za chwilę i tak będę w nim rozdrabniać warzywa. Rozgrzewam głęboką patelnię z oliwą, wkładam cebulę i czosnek, co jakiś czas mieszając podsmażam, aż się zeszklą, a czosnek zacznie aromatycznie pachnieć. W międzyczasie obieram marchew i paprykę. Kroję w mniejsze kawałki i rozdrabniam blenderem. Można tarką, blenderem szybciej. Dokładam na patelnię i podgrzewam, aż lekko zmiękną. Wtedy dokładam mieloną wołowinę. Doprawiam solą i chili, mieszając podsmażam, aż mięso zacznie się brązowić, a płyn z dna niemal całkowicie odparuje. To chwilę potrwa, więc w tym czasie szykuję warzywa na puree.
Biorę seler i kalafior (u mnie mrożony). Seler obieram i kroję w grubą kostkę, żeby ugotował się równo z kalafiorem. Ważne: te warzywa mają się parować, a nie gotować w wodzie. Im mniej wody wciągną, tym gęstsze będzie puree. U mnie patelnia z odrobiną wody na dnie i pokrywka. Gotuję, aż da się bez problemu wbić w nie widelec. Na suchej gorącej patelni krótko opiekam ząbki czosnku –ja je obieram, więc pilnuję małego ognia i przykrywam pokrywką. Mają zmięknąć i lekko się zgrillować, wtedy stracą ostrość i zyskają na smaku i słodyczy. Kalafior i seler osączam, przekładam do miski, dodaję opieczony czosnek oraz sól. Blenduję na gładkie puree (gdyby wyszło za rzadkie, można przełożyć je na chwilę na patelnię i odparować, mieszając).
Naczynie lekko natłuszczam. Na dno wykładam równą warstwą wołowinę, przykrywam masą z kalafiora i selera, delikatnie rozsmarowuję, żeby zachować warstwowość. Pośrodku robię niewielki otwór, żeby sos z dna mógł odparować. Jeśli robię wersję bez sera, to dla zrumienienia smaruję wierzch rozkłóconym jajkiem. Przyprószam oregano i wstawiam do pieczenia. Jeśli z serem, to posypuję tartą mozzarellą, ale dopiero na koniec, na ostatnie kilka minut pieczenia. Wstawiam do rozgrzanego do 180 st.C piekarnika. Piekę na drugiej półce od dołu, w funkcji grzanie góra-dół przez 20-25 minut.
Podaję na gorąco z ulubionymi dodatkami. Lub jak u mnie: bez dodatków, bo tak lubię ją chyba najbardziej. Smacznego:)

Daj znać co o niej sądzisz, a ja mam nadzieję, że nie wszystkie przepisy były Ci znane i że któraś trafi wkrótce na Twój stół. Możesz też zerknąć na ►Prosta i pyszna ZAPIEKANKA z kurczakiem i brokułami (LCHF) lub na ►Zapiekany dorsz z kalafiorem i fasolką (lub łosoś). Najlepszy sposób na rybę! LCHF.
Smacznego!
Jeśli szybkie gotowanie to czasem Twój temat, ZERKNIJ na te obiady…
U mnie to działa, bo SĄ dni, gdy szybkie obiady są dosłownie na wagę złota. Nie mam wtedy czasu ani zastanawiać się co by tu ugotować, ani stać długo przy garach. A zamawiać za bardzo nie chcę, bo gdy tylko mam wybór, wolę domowe.
I na takie dni właśnie mam w zanadrzu pakiet sprawdzonych i lubianych przez nas obiadów –wystarczy, że po któryś z nich sięgnę. Nie chodzi o to, by tych pomysłów było dużo, ale by były sprawdzone, żeby gotowało się szybko i żeby wszystkim smakowały.
Z tych naszych pewniaków wybrałam 14 uniwersalnych przepisów. Wszystkie do przygotowania w około 20 minut, wszystkie z dostępnych, niedrogich składników i wszystkie smakują każdemu w rodzinie. Stworzyłam z nich eBooka, do którego link wstawiam poniżej (KLIK W FOTĘ) –zapraszam: zerknij, jeśli to temat także dla Ciebie.
Ps. Kusiło mnie, żeby wstawić tam więcej przepisów, skoro już je mam i z nich korzystam, ALE z doświadczenia WIEM, że ilość często zabija decyzyjność. Jeśli chcesz zacząć gotować, nie mając czasu, to taki sprawdzony i dobrze skomponowany przepis może być dobrym pierwszym krokiem.
Ps.2. 14 przepisów oznacza obiady na 2 tygodnie (a czasem i na dłużej, bo jeśli obiad jest pyszny, to można ugotować więcej, np. od razu na 2 dni). Przez 2 tygodnie spokojnie można przetestować gotowanie z szybkich przepisów i przekonać się czy idea tego sprytnego podejścia jest dla Ciebie dobra. Ja jestem przekonana, że tak, ale nie namawiam:) Po prostu sprawdź jak to zadziała u Ciebie i oceń. Zapraszam do eBooka, ugotuj wybrane obiady i przekonaj się czy w Twoim domu zadziała to tak doskonale jak u nas. (Czego Ci gorąco życzę.)
:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!




Skomentuj