
Co podać do zupy, żeby po godzinie nie szukać czegoś do jedzenia? Dziś 5 domowych wypieków, z którymi zupa (albo sałatka) może stać się pełnym obiadem.
Lekka zupa to dobry pomysł, ALE sama rzadko syci na dłużej. Dlatego dziś zmienimy to, co leży obok talerza i nie chodzi o sztućce;) To wcale nie musi być klasyczne pieczywo. Od lat sprawdzone dodatki, więc zerknij i wkraczamy do kuchni;)
Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik co podać do zupy, czyli pieczywo do zup i sałatek (5 prostych, niebanalnych przepisów):
Co podać do zupy? 5 przepisów na domowe pieczywo (w tym bez pszenicy)
Chleb bez klasycznej mąki, bo tylko z kaszy gryczanej. Ciabatta z twarogu, bez pszenicy. Pizza z brzegami nadzianymi farszem, dobra też na zimno następnego dnia. Do tego chrupiące, pikantne kruche paluchy i puszysty chleb mleczny, o którym moi chłopcy mówili zawsze „jak wata”;)
Co podać do zupy –PIKANTNE KRUCHE PALUSZKI
czas: 10-15 minut +chłodzenie: 10 minut (zamrażarka) lub 60 minut/przez noc (lodówka) +pieczenie: 10-15 minut
/proporcje dla 4-6 osób/
- 250 g mąki
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki ostrej czerwonej papryki
- 1/2 łyżeczki suszonego czosnku
- 1 jajko
- 150 g zimnego masła
- do posmarowania: 1 łyżka mleka lub rozkłócone jajko
- opcjonalnie: mak, sezam, płatki soli, czarnuszka, itp. w roli posypki
Do miski wsypuję mąkę, sól, ostrą paprykę i suszony czosnek, starannie mieszam. Masło kroję w mniejsze kawałki, dodaję do mąki, mieszam. Dodaję rozkłócone jajko i zagniatam składniki na kruche dość sztywne ciasto. Działam szybko, bo ciepło dłoni roztapia masło, im krócej ugniatam, tym lepiej. Można też zagnieść wszystko pulsacyjnie w blenderze.
Formuję kulę, spłaszczam w dysk, przykrywam folią i wstawiam do lodówki na 1-2 godziny lub na noc. A jeśli się spieszę, to na 10-15 do zamrażarki.
Rozgrzewam piekarnik do 200 stopni. Schłodzone ciasto wałkuję na grubość około pół centymetra. Smaruję mlekiem, jajkiem lub mieszanką mleka z jajkiem. Na koniec można posypać makiem, sezamem, czarnuszką czy np. płatkami soli. Kroję wąskie paluszki albo grubsze paluchy: nożem, kółkiem do pizzy lub falistym radełkiem. Układam na blasze wyłożonej matą lub papierem, zachowując lekkie odstępy.
Piekę w 200 st.C na środkowej półce, w funkcji grzanie góra-dół przez 10-15 minut, do lekkiego zrumienienia. Pod koniec można włączyć termoobieg. Upieczone wyjmuję, studzę na blasze i dopiero potem zdejmuję, bo ciepłe łatwo się łamią. Przekładam na talerz (jeśli krótsze) lub wstawiam pionowo do szklanki czy pucharka (jeśli dłuższe).
Gotowe! Maślane, chrupiące i lekko uzależniające:) Pasują do barszczu, pomidorowej i zup kremów czy innych gładkich zup, ale i sałatek. W roli dodatku doprawiam tak jak w filmie, by nie dominowały smaku głównej potrawy. Na wieczór z filmem stawiam obok miskę jabłek w cząstkach albo papryki w paskach. W tym wypadku można doprawić ciut mocniej, by paluchy miały bardziej zdecydowany smak, np. więcej soli, ziół czy ostrej papryki. Są delikatne, maślane, kruchutkie i smakują naprawdę dobrze –same lub w towarzystwie dań głównych. Smacznego:)

Co podać do zupy –CIABATTA TWAROGOWA
czas: 5-10 minut + pieczenie: ok. 50 minut
/proporcje na keksówkę 23×13 cm, ew. inną o zbliżonych wymiarach/
- 200-250 g twarogu (chudy lub półtłusty)
- 6 czubatych łyżek otrębów owsianych (lub lekko rozdrobnione płatki owsiane)
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki suszonego oregano
- 2 całe jajka
- opcjonalnie: kilka łyżek mleka do rozcieńczenia (stopniowo do pożądanej konsystencji)
- 12 g świeżych drożdży tj. 1/8 standardowej kostki (ew. 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia)
- olej kokosowy, masło klarowane –do natłuszczenia keksówki
Keksówkę natłuszczam, dno przyprószam otrębami.
Do miski wkładam twaróg (chudy lub półtłusty) i rozgniatam widelcem. Dodaję otręby owsiane lub krótko zblendowane płatki owsiane, jajka, sól i suszone oregano. Mieszam i rozgniatam, żeby nie było grudek. Ja zwykle tłuczkiem do ziemniaków lub po prostu widelcem, ale można całość zblendować. Ciasto powinno być gęsto-płynne, jak gęsta śmietana (patrz dołączony video przepis), zbyt gęstą rozcieńczam odrobiną mleka. Na koniec wkruszam drożdże: rozcieram w dłoniach na drobinki i wsypuję do masy, delikatnie mieszam. Drożdże czasem podmieniam na proszek do pieczenia.
Przelewam do formy. To płaski chlebek, więc masy jest niewiele i tak ma być. Przykrywam i rozgrzewam piekarnik do 180 st.C. Kiedy się nagrzewa, drożdże zdążą lekko ruszyć. Jeśli wolisz wyższy chlebek, zostaw go do wyrastania na 20-30 minut.
Piekę w 180 st.C na drugiej półce od dołu, w funkcji grzanie góra-dół przez ok. 50 minut. Każdy piekarnik piecze inaczej, więc pod koniec obserwuję i sprawdzam patyczkiem. Upieczoną delikatnie przekładam na kratkę, żeby odparowała. Kiedy ostygnie można kroić i podawać.
Ta ciabatta jest oczywiście inna niż tradycyjny pszenny wypiek. Ma wprawdzie piękne ciabattowe dziurki, ale jest bardziej wilgotna i sycąca niż pszenna, lekko ziołowa. Przekrawam ją na pół jak bułkę do kanapki albo dzielę na 2-3 mniejsze kawałki. To bułka białkowa, więc zwykle dokładam dużo warzyw. Często podaję ją z dużą porcją sałatki. Lubię ją też z pesto, sałatą, szynką i ogórkiem albo z pastą jajeczną i pomidorem. Sprawdzi się na wynos zamiast zwykłej bułki, a z talerzem zupy krem daje sycący, pełny posiłek. Smacznego:)

Co podać do zupy –PEŁNOZIARNISTA PIZZA Z FASZEROWANYMI BRZEGAMI
czas: 10 minut +wyrastanie: 30-40 minut +pieczenie: 10-15 minut
/proporcje na 2 pizze o śr. 32 cm/
info: składniki odmierzam szklanką o pojemności 250 ml
ciasto:
- 25 g świeżych drożdży (jeśli instant: 1 łyżeczka)
- 1 szklanka letniej wody
- 3 łyżki oleju/oliwy z oliwek
- 1/2 łyżeczki cukru
- 3 szklanki mąki orkiszowej/pszennej pełnoziarnistej do wypieku chleba
- 1/2 łyżeczki soli
- opcjonalnie: przyprawy np. suszone zioła, papryka, itp.
- mąka np. kukurydziana –do przyprószenia blach, jeśli piekę bez papieru do pieczenia (mąka ułatwia rozciąganie ciasta na blasze)
farsz:
(tu: mięsny, propozycje bez mięsa w ostatnim akapicie przepisu)
- 500 g mielonej wołowiny
- 1/2 cebuli
- 1-2 ząbki czosnku
- tłuszcz –do smażenia
- przyprawy: •1 łyżeczka słodkiej czerwonej papryki •2 łyżeczki oregano •1/2 łyżeczki kurkumy •1/4 łyżeczki czarnego pieprzu •1/2 łyżeczki soli
- 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
dodatki – dowolne jak na pizze, np.:
- 200 g żółtego sera (np. mozzarella, gouda, parmezan, itp.)
- sos pomidorowy: •200 g zblendowanych pomidorów z puszki •1 łyżka oliwy z oliwek •1 łyżeczka oregano •1 łyżeczka suszonego czosnku
- dowolne ulubione dodatki do pizzy np. kiełbasa drobiowa, pomidory w plastrach; świetnie sprawdzą się wszystkie dodatki, jakie lubicie na pizzy (salami, szynka, pieczarki, grillowane warzywa, kilka rodzajów sera, papryka, oliwki, cukinia, itp.)
- oregano –do posypania przed podaniem
Brzegi są pulchne, wyrośnięte i pełne smakowitego farszu. Robię od razu dwie pizze, bo świetnie się przechowuje i mrozi.
Najpierw ciasto. Świeże drożdże zalewam letnią wodą, dodaję cukier i olej, mieszam. Do miski wsypuję mąkę: u mnie mieszanka jasnej i pełnoziarnistej do chleba. Dodaję sól, mieszam i wlewam drożdże. Wyrabiam mikserem z hakiem, bo idzie to raz-dwa, a potem krótko na stolnicy, ale oczywiście można wyrabiać od podstaw ręcznie. Ciasto ma być naprawdę miękkie, co gwarantuje pulchny wypiek. Dzielę je na dwie części, formuję kule, układam na blachach oprószonych mąką kukurydzianą, przykrywam i zostawiam na 30-40 minut, aż wyraźnie urośnie.
W tym czasie szykuję farsz i pozostałe składniki. Cebule siekam i podsmażam z drobno posiekanym lub przeciśniętym przez praskę czosnek, aż się zeszkli. Dodaję słodką paprykę, oregano, kurkumę, pieprz i sól. A następnie mieloną wołowinę i smażę na dużym ogniu, aż się zrumieni. Wtedy dodaję koncentrat pomidorowy, doprawiam. Na koniec odsączam tłuszcz, żeby farsz nie był za mokry… I odstawiam, niech stygnie.
Żółty ser ścieram na tarce o grubych oczkach. Na sos blenduję pomidory z puszki z oliwą, oregano i suszonym czosnkiem. Kroję wybrane dodatki np. salami, kiełbasa, pomidory…
Wyrośnięte ciasto rozciągam dłońmi po blasze, bez wałka, na równą grubość. Brzegi wyciągam poza krawędź. Jeśli się klei, podsypuję mąką dłonie albo ciasto. Wokół rantów układam połowę mięsa, posypuję odrobiną sera, zawijam brzegi nad farszem i przyklejam do spodu. Nakłuwam widelcem brzegi i środek. Tak samo robię drugą i obie zostawiam, aż nagrzeje się piekarnik.
Rozgrzewam go do 220 st.C, a jeśli masz, to do 250. Razem z nim grzeję blachę, na którą postawię pizzę, żeby spód od razu dostał mocne ciepło.
Pierwsza pizza: sos, ser, kiełbaska drobiowa, pomidor i oregano. Wsuwam do piekarnika. Druga: sos, ser, pomidor, oregano. Wsuwam na drugi poziom i pamiętam, która weszła pierwsza. Piekę 10-15 minut. Po około 10 minutach zamieniam pizze miejscami, pod koniec można włączyć termoobieg.
Upieczone przekładam na kratkę, żeby spód nie zaparował. Pierwszą posypuję sałatą i skrapiam sosem czosnkowym, drugą obkładam bazylią. I nasza pizza gotowa! Jemy klasycznie, brzegi maczam w sosie czosnkowym. Pyszne! Zamiast mięsa możesz dać ciecierzycę, tofu, pieczone warzywa albo sam ser. Na zimno też smakuje i dlatego można piec lub z wyprzedzeniem –takie kawałek z wczoraj plus miska zupy to gotowy obiad. Smacznego:)

Co podać do zupy –LEKKI I PUSZYSTY CHLEB MLECZNY
czas: 10 minut pracy własnej + wyrastanie: 20+30+40 minut +pieczenie: 25 minut
/proporcje na keksówkę 19,5 x 10 x 11 cm, ew. inną o zbliżonych wymiarach/
info: składniki odmierzam szklanką o poj. 250 ml
pełnoziarnisty:
- 1 duże jajko (nie z lodówki)
- 3 łyżki cukru (30g)
- 1 szklanka i 50 ml letniego mleka
- 2 szklanki mąki orkiszowej/pszennej jasnej (tu: typ 600)
- 1 szklanka mąki orkiszowej/pszennej pełnoziarnistej (tu: typ 1850)
- 2 łyżki otrębów (np. gryczane)
- 7 g suchych drożdży instant
- 1 łyżeczka soli
- 50 g stopionego masła
- opcjonalnie: mleko/jajko do posmarowania (pomijam, gdy piekę w keksówce z pokrywką)
jasny:
- 1 duże jajko (nie z lodówki)
- 3 łyżki cukru (30g)
- 1 szklanka letniego mleka
- 3 szklanki orkiszowej/pszennej jasnej typ 500/600 (375g)
- 7 g suchych drożdży instant
- 1 łyżeczka soli
- 50 g stopionego masła
- opcjonalnie: mleko/jajko do posmarowania (pomijam, gdy piekę w keksówce z pokrywką)
Moi synowie zawsze mówili o nim „jak wata” i chętnie robili z niego tosty. Dziś wersja pełnoziarnista, ale składniki do jasnej mąki i bez otrębów też znajdziesz w opisie.
Do miski wbijam jajko w temperaturze pokojowej, dolewam letnie mleko, dodaję cukier i mieszam. Przy mące pełnoziarnistej daję trochę więcej mleka niż w wersji jasnej, żeby chleb został lekki.
Dosypuję mąkę, otręby, suche drożdże i sól. Mieszam mikserem tylko do połączenia. Przykrywam i zostawiam na 20 minut.
Roztapiam masło (ma być płynne, ale nie gorące). Dodaję do ciasta i wyrabiam, aż całkowicie się wchłonie. Z ciasta formuję kulę, przykrywam i odstawiam na 30 minut.
Natłuszczam keksówkę i stolnicę. Biorę tu keksówkę z pokrywką, by uzyskać idealnie kwadratowy chleb, ale można piec też bez pokrywki, tyle, że góra chleba będzie wypukła. Nie wpływa to na smak i teksturę pieczywa. Ciasto rozpłaszczam w prostokąt i składam na trzy. Rozpłaszczam, obracam i składam drugi raz. Na koniec obracam o 90 stopni i ciasno zwijam w wałek, bez mocnego dociskania. Dzięki temu w miąższu nie ma dziur. Sklejam łączenie, podwijam końce i wkładam do formy miejscem łączenia w dół. Dociskam, żeby ciasto równo wypełniło dno.
Przykrywam i zostawiam na 30-40 minut, aż mocno urośnie. W formie z pokrywką czekam, aż dojdzie prawie pod krawędź. W chłodne dni stawiam keksówkę koło kaloryfera.
Lekko spłaszczam, zasuwam pokrywkę i piekę 25-30 minut w 180 stopniach, druga półka od dołu, bez termoobiegu. Bez pokrywki smaruję wierzch mlekiem i finalnie uzyskuję wypukły bochenek o tym samym smaku. Można piec we frytownicy na gorące powietrze, ale przykryty i wtedy: 25 minut w 170 st.C. Tam spód zostaje blady, więc podpiekam go chwilę na suchej, gorącej patelni.
Studzę na kratce, a potem kroję od razu cały i trzymam w woreczku. Najlepszy jest pierwszego dnia, potem podpiekam kromki w tosterze. Takie tosty, szczególnie zgrzewki farszem i serem, świetnie smakują do zup i sałatek. Z tego ciasta upieczesz też miękkie bułeczki do zupy. Smacznego:)

Co podać do zupy –CHLEB Z KASZY GRYCZANEJ
czas: 10 minut +namaczanie kaszy: 24 godziny +pieczenie: ok. 60 minut
/proporcje na keksówkę o wymiarach 25 cm x 11,5 cm, ew. inną o zbliżonej wielkości/
info: składniki odmierzam szklanką o poj. 250 ml
- 2 szklanki kaszy gryczanej niepalonej
- 2 niepełne szklanki wody (np. filtrowanej/niegazowanej mineralnej)
(z każdej szklanki odejmuję po ok. 1 cm od poziomu, do którego wsypywałam kaszę, bo „ciasto” będzie zbyt wodniste) - 1 łyżeczka soli
- 1 łyżka octu jabłkowego
- 1 garść łuskanych ziaren słonecznika
- opcjonalne dodatki np.: •pestki dyni •siekane orzechy •czarnuszka •siemię lniane •itp.
10 minut pracy, doba namaczania i godzina pieczenia. Gryka jest z natury bezglutenowa, ALE przy celiakii wybierz kaszę oznaczoną jako bezglutenowa, bo bywa zanieczyszczona w produkcji.
Niepaloną kaszę gryczaną płuczę na sicie pod zimną wodą. Przesypuję do dużego słoika i zalewam wodą. Na każdą szklankę kaszy nalewam szklankę wody o około centymetr niżej niż kaszy. W proporcji 1:1 ciasto wyjdzie zbyt wodniste. Odstawiam na co najmniej 24 godziny, można dłużej, na przykład dzień, noc i dzień. Co jakiś czas kilka razy mieszam łyżką od dna.
Po namoczeniu dodaję sól i blenduję, ALE nie na gładko. Zostawiam grudki kaszy, dzięki czemu chleb lepiej wygląda w przekroju i lepiej smakuje. U mnie najlepiej sprawdza się blender ręczny.
Dodaję słonecznik. Możesz też dać pestki dyni, orzechy, czarnuszkę czy siemię. Wlewam ocet jabłkowy dla lekko zakwasowego posmaku (jakby co: można go pominąć). Mieszam, przykrywam i odstawiam na godzinę.
Rozgrzewam piekarnik do 180 st.C, keksówkę wykładam papierem. Ciasto jeszcze raz mieszam, przekładam do formy i wyrównuję. Piekę w 180 st.C na drugiej półce od dołu, grzanie góra-dół, przez ok. 60 minut, aż się zrumieni.
Upieczony wyjmuję i odstawiam. Po kilku minutach wyjmuję bochenek za brzegi papieru i studzę na kratce, żeby nie parował od spodu. Kroję dopiero, kiedy ostygnie.
Posmak kaszy czuć, ale w roli pieczywa sprawdza się bardzo dobrze –do słodkich i wytrawnych dodatków. Pasuje do zupy cebulowej albo gulaszowej. A jeśli wiem, że nie zjemy całego, to kroję w kromki, po 2-4 sztuki wkładam do woreczków i zamrażam. A potem tylko wyjmuję stosowną porcję.
Jest smaczny, zdrowy, super wartościowy, więc nawet, jeśli początkowo smak nie wszystkim przypadnie do gustu, to warto się przekonać, bo ze względu na składniki, wartością odżywczą bije tradycyjne chleby na głowę. Nie jadam go codziennie, ale mega doceniam i po prostu go uwielbiam. Smacznego;)

Mam nadzieję, że nie wszystkie pomysły były Ci znane oraz, że przepisy się przydadzą. Możesz też zerknąć na ►Chlebki świata z patelni (5 prostych przepisów bez piekarnika) lub na ►Chlebek ziołowo-serowy (bez drożdży i wyrabiania, super na tosty).
Smacznego!
…i może sprawdź też te sprawdzone szybkie obiady!
U mnie działają, bo SĄ dni, gdy szybkie obiady są dosłownie na wagę złota. Nie mam wtedy czasu ani zastanawiać się co by tu ugotować, ani stać długo przy garach. A zamawiać za bardzo nie chcę, bo gdy tylko mam wybór, wolę domowe.
I na takie dni właśnie mam w zanadrzu pakiet sprawdzonych i lubianych przez nas obiadów –wystarczy, że po któryś z nich sięgnę. Nie chodzi o to, by tych pomysłów było dużo, ale by były sprawdzone, żeby gotowało się szybko i żeby wszystkim smakowały.
Z tych naszych pewniaków wybrałam 14 uniwersalnych przepisów. Wszystkie do przygotowania w około 20 minut, wszystkie z dostępnych, niedrogich składników i wszystkie smakują każdemu w rodzinie. Stworzyłam z nich eBooka, do którego link wstawiam poniżej (KLIK W FOTĘ) –zapraszam: zerknij, jeśli to temat także dla Ciebie.
Ps. Kusiło mnie, żeby wstawić tam więcej przepisów, skoro już je mam i z nich korzystam, ALE z doświadczenia WIEM, że ilość często zabija decyzyjność. Jeśli chcesz zacząć gotować, nie mając czasu, to taki sprawdzony i dobrze skomponowany przepis może być dobrym pierwszym krokiem.
Ps.2. 14 przepisów oznacza obiady na 2 tygodnie (a czasem i na dłużej, bo jeśli obiad jest pyszny, to można ugotować więcej, np. od razu na 2 dni). Przez 2 tygodnie spokojnie można przetestować gotowanie z szybkich przepisów i przekonać się czy idea tego sprytnego podejścia jest dla Ciebie dobra. Ja jestem przekonana, że tak, ale nie namawiam:) Po prostu sprawdź jak to zadziała u Ciebie i oceń. Zapraszam do eBooka, ugotuj wybrane obiady i przekonaj się czy w Twoim domu zadziała to tak doskonale jak u nas. (Czego Ci gorąco życzę.)
:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!




Skomentuj